W porcie Praskim miały kiedyś być biurowce. Całe miasteczko biurowców. Ale pomysł upadł. I to wcale nie z powodu ekologów, choć Ci przyczynili się z pewnością do ostudzenia zapału inwestorów. I nie dziwota, w końcu okolica Wisły, zwłaszcza praska, to ostoja dzikiej zwierzyny. No ale miasto zamiast wytyczyć ścieżki przyrodznice, zostawiło wszystko samemu sobie. I mamy polskie zaśmiecone i zamenelowane krzaki.
Wracając do portu to też niewiele lepiej. Chwilowo rdzewieją gdzieś na poboczu barki, ta jedna pod opieką fundacji Ja Wisła nieco podupadła zimą i zaczęła tonąć.
Piękny obiekt, ale na granicy ruiny. Na uwagę zasługuje też budynek z muru pruskiego.





Reszta zdjęć w albumie
WISŁA
Trzeba zadzwonić do Hollywood - mają gotową scenografię do filmów grozy. Przy okazji miasto zbiłoby majątek na wynajmie...
OdpowiedzUsuńA jakie pole do nadużyć ;)
OdpowiedzUsuńFajnie, dokładnie mam takie same wrażenia, jak Marcin - sceneria do filmu gotowa!
OdpowiedzUsuńA propos Dworca Wodnego http://www.jawisla.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=693:dworzec-wodny&catid=23:dworzec-wodny&Itemid=757
OdpowiedzUsuńDwa dni temu złapałem tam kapcia w rowerze ;)
OdpowiedzUsuń