Rondo to sobie może być, nawet oficjalne, mogą być protesty różnych wolnosciowych organizacji jak amnesty international, ale Tybet pewnie długo nie będzie wolny (lub może nawet nigdy), a więźniowie polityczni zapewne zawsze bedą w Chinach, ponieważ Chiny to kraj całkowicie głuchy na protesty opinii światowej i kraj, który nie odpuszcza, jeżeli chodzi o mocarstwowe i autorytarne aspiracje. Smutne to, ale prawdziwe.
Rondo to sobie może być, nawet oficjalne, mogą być protesty różnych wolnosciowych organizacji jak amnesty international, ale Tybet pewnie długo nie będzie wolny (lub może nawet nigdy), a więźniowie polityczni zapewne zawsze bedą w Chinach, ponieważ Chiny to kraj całkowicie głuchy na protesty opinii światowej i kraj, który nie odpuszcza, jeżeli chodzi o mocarstwowe i autorytarne aspiracje. Smutne to, ale prawdziwe.
OdpowiedzUsuńDużo ich, bez dwóch zdań....
OdpowiedzUsuńEl kondor (pasa?): podpisuję się wszystkimi czterema kończynami.
OdpowiedzUsuń