Tu akurat 3 kesze były przy okazji. Fort warto zwiedzić bez względu na okoliczności. Bawiliśmy się w zwiedzanie fortów z Tomim (od dawna) do tego stopnia,że potem już nikt nie chciał z nami na wycieczki rowerowe jeździć. Nie powiem, trochę się to przyczyniło do obecnego stanu rzeczy ;)
Bardzo eee nastrojowa nazwa. Niech zgadnę, co Was tam przywiało: magiczne słowo "kesz"?
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTu akurat 3 kesze były przy okazji. Fort warto zwiedzić bez względu na okoliczności. Bawiliśmy się w zwiedzanie fortów z Tomim (od dawna) do tego stopnia,że potem już nikt nie chciał z nami na wycieczki rowerowe jeździć. Nie powiem, trochę się to przyczyniło do obecnego stanu rzeczy ;)
OdpowiedzUsuń