Lavinko! Żona nie chciała iść na te targi. Żona chodzi na targi kosmetyczne. I ja tam razem z Nią chodzę i robię za tragarza i fotografa:) Pewnie w kwietniu będą targi kosmetyczne i jeszcze może wędkarskie. To tez tam będę. Skuter kupię na 95%. A jak kupię to Ci dam znać. Na wsi skuterkiem tez moja żona sobie pojeździ i my razem. Życzę pojechania do Italii. Nie teraz to kiedyś:) Mi się marzy Brazylia. Ale na razie to z tego kraju wrócił mój wujek:) Pozdrawiam z dżungli żoliborskiej Vojtek
@Slavko: Kiedyś krokodyle brano za smoki,więc się wszystko zgadza ;)
@Vojtek: Brazylia piękny kraj, ale strasznie porośnięty dżunglą a tam węże, robale.... tak, kolibra w naturze i ogromnego motyla też bym chciała zobaczyć ;)
A po "Plastusiu" śpiewają piosenki Mietka Fogga o Warszawie z symultanicznym przekładem na serbsko-chorwacki, migowy, Braille'a, Morse'a i Esperanto z napisami.
Matka przywoziła w latach 80 z kraju naszych wschodnich przyjaciół pastę "Wilk i zając", która prawdopodobnie w założeniu miała mieć smak bananowy. To był dopiero odlot.
Smok-biznesmen
OdpowiedzUsuńSmok - komuch.
OdpowiedzUsuńAle Unijny ;P
OdpowiedzUsuńA może to czerwony krokodyl?W stroju wizytowym! Fajną ma kamizelkę;)))
OdpowiedzUsuńLavinko!
OdpowiedzUsuńŻona nie chciała iść na te targi. Żona chodzi na targi kosmetyczne. I ja tam razem z Nią chodzę i robię za tragarza i fotografa:)
Pewnie w kwietniu będą targi kosmetyczne i jeszcze może wędkarskie. To tez tam będę.
Skuter kupię na 95%. A jak kupię to Ci dam znać.
Na wsi skuterkiem tez moja żona sobie pojeździ i my razem.
Życzę pojechania do Italii. Nie teraz to kiedyś:)
Mi się marzy Brazylia. Ale na razie to z tego kraju wrócił mój wujek:)
Pozdrawiam z dżungli żoliborskiej
Vojtek
Ciekawostka... myślałem, że smoki to zielone są, no szare ostatecznie, ale żeby czerwone? ;)
OdpowiedzUsuń@Slavko: Kiedyś krokodyle brano za smoki,więc się wszystko zgadza ;)
OdpowiedzUsuń@Vojtek: Brazylia piękny kraj, ale strasznie porośnięty dżunglą a tam węże, robale.... tak, kolibra w naturze i ogromnego motyla też bym chciała zobaczyć ;)
@Stolica i okolica: Zielone to są ufoludki ;)
Po nawdychaniu się oparów kleju biurowego Guma Arabska człowiek może widzieć dowolne ilości smoków w dowolnych kolorach.
OdpowiedzUsuńPo Butaprenie chyba nawet latają ;)
OdpowiedzUsuńA po "Plastusiu" śpiewają piosenki Mietka Fogga o Warszawie z symultanicznym przekładem na serbsko-chorwacki, migowy, Braille'a, Morse'a i Esperanto z napisami.
OdpowiedzUsuńO,ale to chyba trzeba zmieszać wszystkie trzy ;) BTW najsmaczniejsza jest pasta do zębów o smaku truskawkowym ;)
OdpowiedzUsuńMatka przywoziła w latach 80 z kraju naszych wschodnich przyjaciół pastę "Wilk i zając", która prawdopodobnie w założeniu miała mieć smak bananowy. To był dopiero odlot.
OdpowiedzUsuńUuu, takich specjałów to ja nie miewałam. Jeno mąkę kukurydzianą(czy coś) ze Szwecji dla mojego brata(bo bezglutenowy za młodu był).
OdpowiedzUsuń