Panorama jest miejscami podmalowana. Ale nie wiem czy to nie efekt fotoszopowy. Tak czy siak miło się to ogląda, zważywszy na poprzedni malunek,który zbojkotowałąm za kiczowatość ;)
Lavinko!@ Dziękuję. Jest w sumie dobrze. Zima piękna, ale wolałbym wrzucić już t-shitr. I marzą mi się wycieczki nad wodę. Nie widziałem tych owieczek. A na stacji Marymont jestem codziennie prawie:) Podoba mi sie fotka w nagłówku bloga. Bardzo dobra. Dostałem wyróznienie w konkursie fotograficznym. Ale o tym napisze pod koniec stycznia. Pozdrawiam Vojtek
Jest to* tandeta, ale przynajmniej * lepsza niż te koszmarne* bohomazy, którymi szpecono* stację Marymont dotychczas, jednocześnie podkreślając, że to wielka sztuka jest - całkiem niesłusznie*
baranki boże robia furrore! dzieki nim dowiedzialem sie ze takie owieczki mozna tez kupic w sex-shopach, ale ja to malo doswiadczony jestem... w kwestii owieczek:)
Faktycznie odlotowe są te owce!;)
OdpowiedzUsuńWygląda jakby ktoś porobił zdjęcia nadmuchiwanym zabawkom i wkleił bez ładu i składu w panoramę Warszawy ;)
OdpowiedzUsuńPanorama jest miejscami podmalowana. Ale nie wiem czy to nie efekt fotoszopowy. Tak czy siak miło się to ogląda, zważywszy na poprzedni malunek,który zbojkotowałąm za kiczowatość ;)
OdpowiedzUsuńPomysł oryginalny, przyznam:)
OdpowiedzUsuńLavinko!@
OdpowiedzUsuńDziękuję. Jest w sumie dobrze. Zima piękna, ale wolałbym wrzucić już t-shitr. I marzą mi się wycieczki nad wodę.
Nie widziałem tych owieczek. A na stacji Marymont jestem codziennie prawie:)
Podoba mi sie fotka w nagłówku bloga. Bardzo dobra.
Dostałem wyróznienie w konkursie fotograficznym.
Ale o tym napisze pod koniec stycznia.
Pozdrawiam Vojtek
W takim razie z niecierpliwością czekam na styczniowy wpis :)
OdpowiedzUsuńŻe też w Łodzi nie ma metra!
OdpowiedzUsuńJest to* tandeta, ale przynajmniej * lepsza niż te koszmarne* bohomazy, którymi szpecono* stację Marymont dotychczas, jednocześnie podkreślając, że to wielka sztuka jest - całkiem niesłusznie*
OdpowiedzUsuń* - moim zdaniem.
@EL Kondor: Ale będzie,jak przekopią tunel z Fabrycznej do Kaliskiej ;)
OdpowiedzUsuń@Marcin: I owszem. W sumie sztuką można nazwać tylko statki sprzed 2lat. Robiły wrażenie. Bo sztuka ma wywierać wrażenie inaczej nią nie jest :)
A statków nie pamiętam. Widocznie wisiały w okresie, kiedy ani razu nie wychodziłem z metra na Marymoncie.
OdpowiedzUsuńbaranki boże robia furrore! dzieki nim dowiedzialem sie ze takie owieczki mozna tez kupic w sex-shopach, ale ja to malo doswiadczony jestem... w kwestii owieczek:)
OdpowiedzUsuńJa na początku wzięłam to za żart... niesamowite,że to prawda z tymi fikuśnymi owieczkami.... i to dzieci oglądają każdego dnia, khe, khe ;)))
OdpowiedzUsuń