Strony

środa, 4 listopada 2009

=== Najdłuższe ruchome schody w Warszawie ===

No właśnie. Czy aby na pewno? Wydaje mi się, że te w metrze centrum są dłuższe. Ale może jednak nie? W każdym razie na pewno te są szybsze. Polecam przeczytanie poniższej tablicy, zwłaszcza punktu 11. Okazuje się, że stanie na schodach było zabronione. A teraz wszyscy stoją. No ciekawych rzeczy człowiek się dowiaduje :) Litery wyszły nieco nieczytelnie to cytnę:
"11. Przy wchodzeniu i schodzeniu ze schodów nie zatrzymywać się".

Chyba, że źle zrozumiałam. Poprawcie mnie, jeśli się mylę ;)

Polecam zwiedzenie toalet na poziomie pośrednim. Można tam odnaleźć ciekawą szafę :)

24 komentarze:

  1. Chyba najstarsze... zresztą tez nie do końca, bo lokalizacja jest najstarsza owszem, ale same schody wymienili ;->

    OdpowiedzUsuń
  2. Toteż wolałam termin najdłuższe, którymi były niewątpliwie bardzo długo, niezależnie od tego czy działały czy nie. Nie znam jednak wymiaru schodów w metrze centrum. Trzeba by kiedyś policzyć stopnie. Tylko jak? Poczekać na awarię? ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szafa jak ze starego filmu s-f ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdy tam bywam, a bywam często, podziwiam płaskorzeźby w hallu na dole. I nie, nie wmówisz mi, że to też jest ToMi w kolejnym partyzanckim kostiumie.

    OdpowiedzUsuń
  5. ToMi? On jest pokojowo nastawiony do świata. To ja się przepycham z różnymi drabami po drodze, co nas ścigają za chodzenie po terenie prywatnym ;) Ale nie tu, nie tu ;)))) A szafa zawiera pewien mały skarb, ale nic więcej nie powiem, co by nie spalić. Ci co wiedzą, to wiedzą a Ci co nie wiedzą, to lepiej niech nie wiedzą dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. podoba mi się ta płaskorzeźba za szkłem... fajny klimat

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie - kibelek powinien mnie zainteresować :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwsza klasa, nówka sztuka. I nie trzeba płacić, co ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. @facetmorski: Myślę,że to dobry sposób na potencjalnych grafficiarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lav, szto eta eskalator?

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja zadam pytanie: gdzie te schody ze zdjęć się znajdują?

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś były trzy rzędy schodów, dawno nimi nie jechałem, bo rowery są persona non grata ;)

    Na bloog.pl chyba nie było dawniej obowiązkowego logowania.

    OdpowiedzUsuń
  13. @roztek - A rowery już są mile tam widziane... znaczy możesz z rowerem wejść, postawić. Owszem schodami z rowerem nie pojedziesz, ale możesz się przejechać szklaną windą typu "Gubałówka" w miejscu trzecich schodów :-)

    @Marcin i lav - może i jestem pokojowo nastawiony, ale czasem lepiej być dobrze zamaskowanym, właśnie po to by mnie nie zauważyli i w ten sposób uniknąć konfliktu ;-P

    @Anonimowe pytanie - schody są przy Placu Zamkowym, albo przy trasie W-Z (jak kto woli). Od góry jest wejście na parterze narożnej kamienicy.

    OdpowiedzUsuń
  14. @ToMi: A to już wiem, dlaczego zawsze ubierasz się w kolorach maskujących. Chwila w krzakach i już Cię nie widać :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Byłem tam, ale tej maszyny nie widziałem :o

    OdpowiedzUsuń
  16. Ostatnio jak byłem to złamałem punkt 8 regulaminu ;))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tylko zjechałam i wjechałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też na to zwróciłam uwagę. A jeszcze na podnoszenie dzieci.
    hanula1950

    OdpowiedzUsuń
  19. Punkt 6 regulaminu wymiata. Schody zrobili dla ludzi zdrowych, staruszek i inwalida chory na serce powinien się przejść na własnych nogach dla poprawy kondycji :)

    Punkt 8 to specjalnie przeciw dzieciom zrobili łobuzy :(

    OdpowiedzUsuń
  20. To chyba chodzi o to,że osoba niewidoma lub niedołężna może się potknąć. Tyle,że wtedy nie było windy. Teraz na szczęście jest. Kiedyś jechaliśmy nią z trzema rowerami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. @Robert bo maszyna jest na poziomie toalet, trzeba się udać do osobnego pomieszczenia, i to zwykłymi schodami.

    OdpowiedzUsuń
  22. "Okazuje się, że stanie na schodach było zabronione"

    W instrukcji jest napisane, że przy wchodzeniu i schodzeniu nie można sie zatrzymywać, a nie w czasie jazdy. Stać mozna było, ale nie wolno było tamować ruchu wchodzącym i schodzącym.

    OdpowiedzUsuń
  23. A jak nie tamować ruchu nie idąc czyli stojąc na schodach?

    OdpowiedzUsuń
  24. najdłuższe schody w Warszawie są w budynku giełdy na Książęcej... Te są tylko 'najstarsze' ...

    OdpowiedzUsuń