"11. Przy wchodzeniu i schodzeniu ze schodów nie zatrzymywać się".





Polecam zwiedzenie toalet na poziomie pośrednim. Można tam odnaleźć ciekawą szafę :)

Chyba, że źle zrozumiałam. Poprawcie mnie, jeśli się mylę ;)
Polecam zwiedzenie toalet na poziomie pośrednim. Można tam odnaleźć ciekawą szafę :)
Chyba najstarsze... zresztą tez nie do końca, bo lokalizacja jest najstarsza owszem, ale same schody wymienili ;->
OdpowiedzUsuńToteż wolałam termin najdłuższe, którymi były niewątpliwie bardzo długo, niezależnie od tego czy działały czy nie. Nie znam jednak wymiaru schodów w metrze centrum. Trzeba by kiedyś policzyć stopnie. Tylko jak? Poczekać na awarię? ;)
OdpowiedzUsuńSzafa jak ze starego filmu s-f ;)
OdpowiedzUsuńGdy tam bywam, a bywam często, podziwiam płaskorzeźby w hallu na dole. I nie, nie wmówisz mi, że to też jest ToMi w kolejnym partyzanckim kostiumie.
OdpowiedzUsuńToMi? On jest pokojowo nastawiony do świata. To ja się przepycham z różnymi drabami po drodze, co nas ścigają za chodzenie po terenie prywatnym ;) Ale nie tu, nie tu ;)))) A szafa zawiera pewien mały skarb, ale nic więcej nie powiem, co by nie spalić. Ci co wiedzą, to wiedzą a Ci co nie wiedzą, to lepiej niech nie wiedzą dalej ;)
OdpowiedzUsuńpodoba mi się ta płaskorzeźba za szkłem... fajny klimat
OdpowiedzUsuńNo właśnie - kibelek powinien mnie zainteresować :-)
OdpowiedzUsuńPierwsza klasa, nówka sztuka. I nie trzeba płacić, co ciekawe :)
OdpowiedzUsuń@facetmorski: Myślę,że to dobry sposób na potencjalnych grafficiarzy ;)
OdpowiedzUsuńLav, szto eta eskalator?
OdpowiedzUsuńA ja zadam pytanie: gdzie te schody ze zdjęć się znajdują?
OdpowiedzUsuńKiedyś były trzy rzędy schodów, dawno nimi nie jechałem, bo rowery są persona non grata ;)
OdpowiedzUsuńNa bloog.pl chyba nie było dawniej obowiązkowego logowania.
@roztek - A rowery już są mile tam widziane... znaczy możesz z rowerem wejść, postawić. Owszem schodami z rowerem nie pojedziesz, ale możesz się przejechać szklaną windą typu "Gubałówka" w miejscu trzecich schodów :-)
OdpowiedzUsuń@Marcin i lav - może i jestem pokojowo nastawiony, ale czasem lepiej być dobrze zamaskowanym, właśnie po to by mnie nie zauważyli i w ten sposób uniknąć konfliktu ;-P
@Anonimowe pytanie - schody są przy Placu Zamkowym, albo przy trasie W-Z (jak kto woli). Od góry jest wejście na parterze narożnej kamienicy.
@ToMi: A to już wiem, dlaczego zawsze ubierasz się w kolorach maskujących. Chwila w krzakach i już Cię nie widać :)
OdpowiedzUsuńByłem tam, ale tej maszyny nie widziałem :o
OdpowiedzUsuńOstatnio jak byłem to złamałem punkt 8 regulaminu ;))
OdpowiedzUsuńJa tylko zjechałam i wjechałam :)
OdpowiedzUsuńTeż na to zwróciłam uwagę. A jeszcze na podnoszenie dzieci.
OdpowiedzUsuńhanula1950
Punkt 6 regulaminu wymiata. Schody zrobili dla ludzi zdrowych, staruszek i inwalida chory na serce powinien się przejść na własnych nogach dla poprawy kondycji :)
OdpowiedzUsuńPunkt 8 to specjalnie przeciw dzieciom zrobili łobuzy :(
To chyba chodzi o to,że osoba niewidoma lub niedołężna może się potknąć. Tyle,że wtedy nie było windy. Teraz na szczęście jest. Kiedyś jechaliśmy nią z trzema rowerami :)
OdpowiedzUsuń@Robert bo maszyna jest na poziomie toalet, trzeba się udać do osobnego pomieszczenia, i to zwykłymi schodami.
OdpowiedzUsuń"Okazuje się, że stanie na schodach było zabronione"
OdpowiedzUsuńW instrukcji jest napisane, że przy wchodzeniu i schodzeniu nie można sie zatrzymywać, a nie w czasie jazdy. Stać mozna było, ale nie wolno było tamować ruchu wchodzącym i schodzącym.
A jak nie tamować ruchu nie idąc czyli stojąc na schodach?
OdpowiedzUsuńnajdłuższe schody w Warszawie są w budynku giełdy na Książęcej... Te są tylko 'najstarsze' ...
OdpowiedzUsuń