Strony

piątek, 19 czerwca 2009

====== Wspomnienie lasu... ======

Byłabym już zupełnie zapomniała o kwietniowej wycieczce do Lasu Bielańskiego. Suche konary, ożdywające runo a tam ja i mój rower. I rzeczułka z mostkiem z szambiarką w tle ;)
A w maju jechałam tamtędy na innym rowerku,bo mój był w remoncie. Właściwie ten też ten mój, tylko stary(krwawica studencka).

1 komentarz:


  1. dodano: 20 czerwca 2009 9:46

    Gdyby nie szambowóz wyszło by sielsko - anielsko. Pozdrawiam

    nick Hagen

    blog: nibelung.bloog.pl
    dodano: 19 czerwca 2009 18:25

    Fajny ten mostek :)

    nick tomek

    blog: kargulotko.bloog.pl
    dodano: 19 czerwca 2009 18:17

    "@Robert: Też stosuję tę metodę i raz trafiłam nią na dzika ;)"
    Fajnie, też tak chcę... :P

    nick Robert

    blog: www. szambo-blog. blogspot. com
    dodano: 19 czerwca 2009 17:12

    Szambiarka tak, gorzej z zapachem ;)

    nick lavinka
    dodano: 19 czerwca 2009 16:35

    @Robert: Też stosuję tę metodę i raz trafiłam nią na dzika ;)
    @Hrabia: Zasadniczo nie ma, bo teraz jest inny las, w tym samym miejscu ;)

    nick lavinka
    dodano: 19 czerwca 2009 17:00

    Oba rowerki całkiem cacy! A i otoczenie zachwycajace nawet z ta szambiarka da się wytrzymać!

    nick slavkosnip

    blog: naszasobieska.bloog.pl
    dodano: 19 czerwca 2009 16:22

    Tytuł notki sueruje, jakby tego lasu już nie było...

    A w samym Lasku Bielańskim (wstyd się przyznać) byłem (poza drogą ulica Dewajtis) tylko raz w życiu.

    nick Hrabia_Piotr

    blog: fenomenwarszawy.blogspot. com
    dodano: 19 czerwca 2009 13:25

    No ja dokładnie tak samo. A jak widzę człeka to schodzę na inną ścieżkę - o ile jest taka możliwość. Do Lasku Lindego też się bardziej jakoś przekonałem... :-)

    nick Robert

    blog: www. szambo-blog. blogspot. com
    dodano: 19 czerwca 2009 12:39

    LB mnie drażni tylko w weekendy,bo wszyscy przychodzą tam na spacer i las zamienia się w "Łazienki". A ja wolę odludną dzicz ;)

    nick lavinka
    dodano: 19 czerwca 2009 11:39

    Szambiarka! Yeah ! :D

    Las Bielański bardzo lubię. Chodzę tam głównie z jednego powodu: żeby odpocząć od hałasu, bo to - jak dla mnie - jedyne takie nawet ciche miejsce w Warszawie. Mostki uwielbiam, hehe. :P

    nick Robert

    blog: www. szambo-blog. blogspot. com

    OdpowiedzUsuń