Strony

środa, 14 stycznia 2009

====== Moje miasto - wieś Warszawa ======

Tak, to miejsce leży w Warszawie i to nawet dość blisko od centrum. Na tyłach okolic ulicy Bartyckiej, zdjęcia robiłam głównie z wału przeciwpowodziowego, dwa ostatnie już z nadwiślańskich łęgów na terenach zalewowych. Tylko wieżowce na horyzoncie przypominają o tym, że to metropolia z Europy. I dobrze. Chcę nadal mieszkać w zielonym mieście.

Nie wiem czy wiecie, ale górka już należy do Mokotowa w sensie administracyjnym.

1 komentarz:


  1. dodano: 15 stycznia 2009 23:14

    @Wildrose: Taki miejsc jest całkiem sporo :)

    @Grycela: Tam niektórzy jeszcze kury miewają ;)

    @Nomaderro: Dzięki temu w Warszawie jeszcze można latem oddychać..

    nick lavinka

    blog: warszavka.bloog.pl
    dodano: 15 stycznia 2009 20:04

    na szczęscie to miasto ma pełno takich miejsc... I to jest wspaniałe ;)

    nick nomaderro

    blog: warszawamoimoczkiem.blogspot.c o m
    dodano: 15 stycznia 2009 19:39

    Faktycznie zupełnie wiejsko... sielsko... anielsko...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    nick grycela

    blog: alella.blog.onet.pl/
    dodano: 15 stycznia 2009 19:34

    Zielono mi...chce sie zawolac!
    Fajnie, ze takie miejsca w Warszawie sa, az sie wierzyc nie chce!

    nick wildrose

    blog: mammamia2.blox.pl
    dodano: 15 stycznia 2009 17:29

    @Tomi, Hagen: Kryzys nadchodzi, jest nadzieja ;)

    nick lavinka

    blog: warszavka.bloog.pl
    dodano: 15 stycznia 2009 16:50

    Faktycznie, wsiowe klimaty. Oby tylko nie zabetonowali. Pozdrawiam

    nick Hagen

    blog: nibelung.bloog.pl
    dodano: 15 stycznia 2009 16:20

    Tak, takie zakątki mają swój urok... to naprawdę niesamowite, że w pobliżu centrum są takie chaszczowiska, może nie wszystkie i nie tak szybko zostaną zalane betonem i asfaltem.

    nick meteor2017

    blog: tomi.blox.pl/html
    dodano: 15 stycznia 2009 12:31

    Obawiam się,że w dzisiejszych kapytalystycznych czasach to nie przejdzie... trzeba poczekać na powrót socjalizmu i porządny urbanistyczny projekt z małą gęstością zabudowy. dyby to była zabudowa max 3piętrowa to nie miałabym nic przeciwko. Ale czuję,że byłaby ok. 8piętrowa. a la kamienice.

    nick lavinka

    blog: warszavka.bloog.pl
    dodano: 15 stycznia 2009 9:55

    A ja nie miałbym nic przeciwko zabudowie Siekierek - choć oczywiście mogłoby to być zatopione w zieleni miasto-ogród, a nie totalny wielopiętrowy beton.

    nick Kazu78

    blog: warszawa78.blox.pl

    OdpowiedzUsuń