Strony

wtorek, 22 stycznia 2008

=== Ochota - ul.Mianowskiego, kolonia Lubeckiego ===

lavinka kupiła sobie niedawno parę albumów przedstawiających starą Warszawę. W jednej z nich pt.: "Warszawa wczoraj i dziś" (wyd. Parma Press, tekst i wybór zdjeć Anna Kotańska i Anna Topolska) natknęła się na zdjęcie ulicy Mianowskiego (kolonia Lubeckiego). Postanowiła zrobić wycieczkę w tamte rejony by dowiedzieć się ile z tamtej okolicy zostało (zdjęcie z owej książki).
Otóż całkiem sporo. O pięknym ciągu pieszym można już niestety zapomnieć, po klombach i alejkach nie ma ani śladu. Zamiast nich jest metalowa siatka, drewniane budy i rdzewiejące metalowe bramy prowizorycznych garaży. Ale same budynki mają się całkiem nieźle jak na swój wiek. To znaczy w sporej części wymagają remontu ale kilka z nich już podratowano, przynajmniej elewacje.
lavinka odkryła,że stare zdjecie nie przedstawia samej ulicy Mianowskiego ale część między nią a ulicą Raszyńską. Nawet odnalazła jeden dom z charakterystycznymi wysokimi kominami. Budynków jest więcej i w lepszym stanie, ale akurat ten ostał się na zdjęciach.



A sama ulica Mianowskiego wygląda tak:

Więcej zdjęć następnym razem.

1 komentarz:

  1. dodano: 14 kwietnia 2012 16:54

    Poza Szczuką zupełnie nie kojarzę tych nazwisk. Kto zacz?

    nick lavinka
    dodano: 14 kwietnia 2012 1:41

    Nie jest tak ładnie jak przed wojną, to wiadomo, ale to i tak do dzisiaj jeden z ładniejszych fragmentów Warszawy, mieszka tu sporo znanych osób. Listkiewicz, Herbuś, Agnieszka Wagner, Hubert Urbański, Szczuka i kilka innych. Do tego jedno z lepszych miejsc komunikacyjnie, bo do metra blisko, centrum dwa kroki, do lotniska niedaleko. Super miejsce do mieszkania.

    nick Olo
    dodano: 16 sierpnia 2008 22:34

    Wiem, wiem, domyśliłam się po elewacjach. Na początku chciałam zrobić to samo ujęcie co na starym zdjęciu... ale okazało się to niemożliwe, przez te budy właśnie. Idea miasta ogrodu legła w gruzach. Ale w marzeniach widzę je przywrócone do dawnej świetności... tylko trochę woli potrzeba... ludzkiej woli i chęci. Funduszy mało, starczy przecież trawę posiać i niskie ogrodzenia porobić... alejki nie muszą być brukowane, mogą być na początek żwirowe, przecie z to kosztuje grosze...

    nick lavinka
    dodano: 16 sierpnia 2008 20:46

    Ten ogródek na zdjęciu znajdował się między domami stojącymi przy ulicy Mianowskiego i Mochnackiego. Teraz tam są budy-garaże lub murowane śmietniki. Tak mniej więcej na środku starej alejki.
    Szkoda, bo na zdjęciu widać jak było kiedyś ślicznie.

    nick warszawianka
    dodano: 23 stycznia 2008 13:33

    Dziś te uliczki pozamieniały się na parkingi. Niełatwo tamtędy przejechać jak i przejść. Ale sama okolica wygląda na "doglądaną". Kamienice pozamykane, zadomofowane. Współczynnik żulerstwa: 0
    Dobre i to. Ale zieleni szkoda. Ogrodów to tam się raczej nie spotka. Czaaasem jakiś klombik. Polska mentalność budowania trzymetrowych murów za którymi jest puste pole i drewniana szopa, niestety zwyciężyła...

    nick lavinka
    dodano: 23 stycznia 2008 12:38

    Może tu i ówdzie coś tam podupadło, ale i tak jest to do dziś jeden z najbardziej zadbanych zakątków Warszawy...

    nick Kazu78

    blog: warszawa78.blox.pl
    dodano: 23 stycznia 2008 10:05

    Toż to było miasto-ogród!

    nick przewodnikpokrakowie

    blog: www.przewodnikpokrakowie.photoblog.pl
    dodano: 23 stycznia 2008 9:38

    Ech, ślicznie tu było, a teraz...

    Swoją drogą, lubię te uliczki "dookoła" Placu Narutowicza, jak miałem więcej czasu, to lubiłem się przejść tamtędy wracająć z Wydziału.

    nick meteor2017

    blog: tomi.blox.pl
    dodano: 23 stycznia 2008 9:33

    Bardzo lubie zdjęcia starej stolicy, szczególnie w kolorze sepii.

    nick hanula1950

    OdpowiedzUsuń