Strony

poniedziałek, 8 października 2007

======= Blabona nr 4 =======

Na działce zawsze był zwyczaj tworzenia Blabony. Wymyśliła ją babcia gdy jeszcze byłam dzieckiem, zrobiła na skarpie taki mały podest i nazwała Blaboną królestwem paulinki :) Potem były różne działki ale Blabona, choćby usypana z chwastów, zawsze była. Tak jest i tym razem, gorka z ziemi i chwastów z sosną japońską w wersji mini. Ale górka jest tu najważniejsza. Nareszcie wyrosła na niej trawa i można było ją pokazać...


1 komentarz:


  1. dodano: 10 października 2007 2:39

    Część niestety jest. Kiepskie owocówki. Wykopaliśmy już trochę, poprzedni właściciel miał ambicje sadownicze... do wywalenia została jeszcze jedna gruszka i dwie jabłonki :) No i może jedna śliwka... owocują tyle co kot naplakał...

    nick lavinka
    dodano: 09 października 2007 23:10

    ja już na działkę swoją nie jeżdże ale to dobre miejsce na dobre fotki :) widzę, że drzewka dopiero sadzone?

    nick mef

    blog: www.mef.fotolog.pl
    dodano: 09 października 2007 22:00

    Oj nie czytało się lektur szkolnych uzupełniających w podstawówce, nie czytało :)))
    Co prawda nazwa z górą ma niewiele wspólnego ale skoro babci to nie przeszkadzało :)))

    nick lavinka
    dodano: 09 października 2007 17:24

    nigdy o Balbonie nie słyszałam... a ta trezentuje się całkiem niezle :)
    a łańcuch nie jest od chuśtawki tylko od czegoś takiego... nie pamiętam już co to było :D

    nick qwerty.kasia

    blog: zobaczone-uwiecznione.bloog.pl
    dodano: 09 października 2007 14:31

    Na razie trzeba ja kosić, siać trawę i podlewać :)

    nick lavinka
    dodano: 09 października 2007 13:17

    U mnie Blabony brak, bo nigdzie kamieniorów nie ma! Wszystko ludność wyzbierała! A kupować skał nie będę...więc ciężko mi idzie robienie skalniaka...ale pomysł mi się podoba!
    Miłego:)

    nick maminka30

    blog: momento.bloog.pl
    dodano: 09 października 2007 11:40

    Bardzo zacna Blabona :)

    nick przewodnikpokrakowie

    blog: przewodnikpokrakowie.photoblog.pl

    OdpowiedzUsuń